Marketing i reklama w wyszukiwarkach - partner w biznesie
inicio mail me! sindicaci;ón

W co warto zagrać?

Rynek interaktywnej rozrywki rozrasta się w niesamowicie szybkim tempie. Ogromny wpływ na ten fakt ma popularyzacja konsol i fakt, iż tytuły na nie wydawane sprzedawane są w milionowych nakładach. Nic dziwnego, większość z gier, w które mamy przyjemność zagrać w dzisiejszych czasach to tytuły, których budżet często przekracza nakład finansowy niejednego filmu fabularnego.

Konkrety? Proszę bardzo – weźmy na pierwszy ogień chociażby Gran Turismo 5, gra która już w chwili obecnej powstaje pięć lat. Studio deweloperskie Polyphony Digital robi wszystko, by ich gra dopieszczona była do granic możliwości i nie tylko aspirowała, ale również była realnym symulatorem jazdy samochodem wyścigowym. Czy im się to uda? Ciężko powiedzieć, bowiem już w tej chwili w umysłach graczy pojawia się wiele wątpliwości – sztuczny model jazdy, niezbyt funkcjonalny system kolizji i nie do końca zoptymalizowany komponent gry w sieci, który raczej wymusza chamskie zachowanie, niż grę fair play.

Następnym projektem, o którym bez żadnych wątpliwości wspomnieć należy jest Final Fantasy XIII, kolejna część tej wielkiej sagi, które jest niezwykle popularna na terenie kraju Kwitnącej Wiśni. Chociaż nie tylko, ponieważ seria ta ma naprawdę wiele zwolenników na terenie terytoriów zachodnich i PAL. Nic dziwnego, Square Enix za każdym razem przywiązuje wagę przede wszystkim do fabuły gry, więc każda część ostatecznej fantazji pozostawiała w umysłach graczy znaczący ślad. Czy tak samo będzie w tym przypadku? Cóż, myślę, że tego akurat nie musimy się obawiać.

Bez wątpienia, pisząc o ciekawych grach, wspomnieć warto o The Saboteur i zespół deweloperów Electronic Arts. Z dużą radością widzę, że koncern ten nie tylko już odgrzewa stare kotlety, ale również skupia uwagę do nowych marek/IP, dzięki czemu udaje mu się uniknąć stagnacji na rynku. W większości przypadków są to pomysłu bardzo udane, więc i o ten projekt się raczej nie niepokoję. Miast tego już nie mogę się doczekać momentu, w którym zanurzę się w uliczkach Paryża z okresu II Wojny Światowej.

bez komentarza